Ile płytek kupić, żeby nie zabrakło i nie zostało pół palety
Zamawianie płytek zaczyna się od jednej liczby: powierzchni, którą trzeba pokryć. Problem w tym, że ta liczba nigdy nie jest tą, którą wpisuje się do zamówienia. Między metrażem pomieszczenia a liczbą opakowań w koszyku stoją trzy rzeczy: odpad przy docinaniu, sposób układania i to, że płytki sprzedaje się w całych opakowaniach, a nie na sztuki.
Poniżej liczby, którymi posługują się doradcy w salonie, oraz wyjaśnienie, skąd się biorą.
Krok pierwszy: policz powierzchnię, ale nie całą
Powierzchnię podłogi liczy się jako długość razy szerokość. Przy pomieszczeniu o wymiarach 4,20 na 3,60 metra wychodzi 15,12 metra kwadratowego.
Od tej wartości nie odejmuje się powierzchni pod zabudową kuchenną ani pod wanną, jeśli płytki mają iść pod nimi. Odejmuje się natomiast to, czego naprawdę nie będzie: kominek na własnej wylewce, szacht instalacyjny, wnękę pod schodami.
Przy ścianach liczy się każdą ścianę osobno, długość razy wysokość okładziny, i odejmuje otwory większe niż mniej więcej pół metra kwadratowego. Drzwi odejmuje się zawsze, okno w kuchni zwykle też. Mniejszych otworów się nie odejmuje, bo materiał wycięty z płytki wokół gniazdka i tak jest odpadem.
Krok drugi: zapas na docinanie
Płytka przy ścianie prawie nigdy nie kończy się równo. Trzeba ją dociąć, a odcięty kawałek w większości przypadków nie pasuje nigdzie indziej. To jest odpad wynikający z geometrii, a nie z nieudolności wykonawcy.
Ile go będzie, zależy głównie od sposobu układania:
| Układ | Zalecany zapas | Skąd ta wartość |
|---|---|---|
| Prosty, płytka do płytki | 10% | docinanie tylko przy ścianach, odcięte pasy częściowo da się wykorzystać po drugiej stronie |
| Z przesunięciem (cegiełka) | 10 do 12% | jak wyżej, plus straty na rozpoczęcie co drugiego rzędu połówką |
| Przekątny (45 stopni) | 15% | każdy rząd kończy się trójkątem, a trójkąt to odpad, którego nie da się użyć ponownie |
| Jodełka, chevron | 15 do 20% | docinanie pod kątem po obu stronach każdego rzędu |
| Duży format w małym pomieszczeniu | dodatkowo 5% | przy płytce 120 na 120 cm jedna nieudana docinka to strata całego metra kwadratowego |
Do tego dolicza się zapas niezależny od układu: jedno opakowanie na późniejsze naprawy. Powód jest prosty i wychodzi dopiero po latach. Płytki produkuje się partiami, a partia ma własny odcień i własny kaliber, czyli rzeczywisty wymiar różniący się od nominalnego o ułamki milimetra. Po roku ten sam model z nowej partii będzie się różnił na tyle, że wstawiona płytka będzie widoczna. Opakowanie odłożone do piwnicy kosztuje raz, a ratuje sytuację, w której pęknie jedna płytka pod upuszczonym garnkiem.
Krok trzeci: przelicz na opakowania
Płytki sprzedaje się w całych opakowaniach, bo tak wychodzą z linii produkcyjnej i tak są zabezpieczone do transportu. Opakowanie zawiera od kilku do kilkunastu sztuk, a jego pojemność w metrach kwadratowych zależy od formatu.
Kilka typowych wartości:
- płytka 60 na 60 cm: zwykle 4 sztuki, około 1,44 m² w opakowaniu
- płytka 120 na 60 cm: zwykle 2 sztuki, około 1,44 m²
- płytka 120 na 120 cm: zwykle 2 sztuki, około 2,88 m²
- płytka 15 na 62 cm (deska): zwykle 12 sztuk, około 1,12 m²
- mozaika 30 na 30 cm: zwykle 11 sztuk, około 0,99 m²
Wynik zawsze zaokrągla się w górę do całego opakowania. Nie ma innej możliwości: sklep nie rozpakuje pudełka, żeby sprzedać trzy sztuki.
Przykład liczbowy
Łazienka 4,20 na 3,60 metra, podłoga, płytka 60 na 60 cm w opakowaniach po 1,44 m², układ prosty.
- Powierzchnia: 4,20 × 3,60 = 15,12 m²
- Zapas 10%: 15,12 × 1,10 = 16,63 m²
- Opakowania: 16,63 ÷ 1,44 = 11,55, czyli 12 opakowań
- Faktycznie kupione: 12 × 1,44 = 17,28 m²
- Zostanie: 17,28 − 15,12 = 2,16 m², czyli półtora opakowania na docinkę i naprawy
Ta ostatnia liczba jest ważniejsza, niż się wydaje. Pokazuje, że przy tym formacie i tym metrażu zapas wychodzi sam z zaokrąglenia i nie trzeba dokładać kolejnego opakowania „na wszelki wypadek”.
Dlaczego wynik z kalkulatora bywa zbyt mały
Kalkulatory dostępne w internecie zwykle liczą powierzchnię i doliczają sztywne 10%. Trzy rzeczy, których nie biorą pod uwagę:
Kaliber. Płytki tego samego modelu i tego samego nominalnego wymiaru dzieli się na kalibry, czyli grupy o zbliżonym rzeczywistym wymiarze. Dostawa złożona z dwóch kalibrów nie ułoży się w równe fugi. Kaliber podaje się na opakowaniu i przy zamówieniu warto poprosić o towar z jednej partii.
Kierunek rysunku. Płytki imitujące drewno i kamień mają kilka wariantów wzoru, żeby powtórzenie nie rzucało się w oczy. Część z nich ma sensowny kierunek: położona odwrotnie wygląda źle. Wykonawca odkłada wtedy sztukę na później i realny odpad rośnie.
Pierwszy rząd. Jeśli pomieszczenie nie jest prostokątne (a rzadko jest, ściany bywają krzywe o kilka centymetrów), pierwszy rząd trzeba dociąć klinowato na całej długości. To jest strata, której nie widać w żadnym wzorze.
Co zrobić z resztą
Płytka to materiał budowlany, nie towar sezonowy: nie traci przydatności. Poza jednym opakowaniem odłożonym na naprawy warto zostawić kilka sztuk z każdego docinanego rzędu, bo przy późniejszym montażu półki albo przesunięciu ścianki działowej wraca się dokładnie do tego materiału.
Zwrot niewykorzystanych opakowań jest możliwy, o ile są nienaruszone. Rozpakowane opakowanie przestaje nadawać się do dalszej sprzedaży, więc przed otwarciem kolejnego pudełka warto sprawdzić, czy naprawdę jest potrzebne. To najprostszy sposób na to, żeby nadmiar nie zamienił się w koszt.